Pokazywanie postów oznaczonych etykietą browar widawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą browar widawa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 marca 2013

Przeznaczenie, czyli nie taki rekin straszny

Zaczęło się od tego, że wybrałam się do drukarni. Co prawda mogłam wydrukować prace semestralne jakiś tydzień wcześniej przy Rondzie Mogilskim, ale musiałabym przygotować je wcześniej, nie zaś sporo po terminie - a to okazało się, niestety, niewykonalne. Pojechałam zatem na Krowoderską, a właściwie poszłam wysiadłszy (oszczędności) na Placu Inwalidów czyli na ostatnim przystanku, który mieści się na moim bilecie miesięcznym. Pogoda niezła, z roboty udało się urwać wcześniej, dużo czasu.

wtorek, 25 grudnia 2012

Kur nie czerwony

Moda na wyroby małych browarów pomału zastępuje w ogólnej świadomości piwa typu Żubr, Żywiec czy Tyskie lepszymi, smaczniejszymi i zawierającymi chmiel. Sprowadziła jednak na małe browary klęskę urodzaju, przez którą zdobycie swoich ulubionych piw jest coraz cięższe. No i ustanowiła nowy mainstream piwoszy, przez co trend idzie w stronę poszukiwania jeszcze bardziej niszowych, nieznanych, niemodnych.

piwo Czarny Kur, browar Widawa
fot. Chmielowa