Pokazywanie postów oznaczonych etykietą browar kopyra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą browar kopyra. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 marca 2013

Przeznaczenie, czyli nie taki rekin straszny

Zaczęło się od tego, że wybrałam się do drukarni. Co prawda mogłam wydrukować prace semestralne jakiś tydzień wcześniej przy Rondzie Mogilskim, ale musiałabym przygotować je wcześniej, nie zaś sporo po terminie - a to okazało się, niestety, niewykonalne. Pojechałam zatem na Krowoderską, a właściwie poszłam wysiadłszy (oszczędności) na Placu Inwalidów czyli na ostatnim przystanku, który mieści się na moim bilecie miesięcznym. Pogoda niezła, z roboty udało się urwać wcześniej, dużo czasu.