Pokazywanie postów oznaczonych etykietą artezan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą artezan. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 czerwca 2013

Artezan Wit: burza w szklance wita.

Otworzyłam okno, kiedy chmurom zaczęło burczeć w brzuchu; kot od razu wskoczył na parapet w oczekiwaniu na orzeźwiający powiew. Było jeszcze jasno, już bardzo weekendowo, a po wczorajszym wypadzie (skutkującym trudnościami ze zwleczeniem się z łóżka do pracy) nie wybieraliśmy się nigdzie poza własną kanapę.

niedziela, 14 kwietnia 2013

Powiew pacyfiku

No to stało się. Jako uczciwy kronikarz spieszę poinformować Was o fakcie, który zapewne zdążyliście już zauważyć: nastała wiosna (która pewnie zaraz zamieni się w wiosno-lato). Czy nieodwołalnie, tego jeszcze nie wiadomo. Póki co Błonia zapełniły się rolkarzami, biegaczami (chociaż ci nie rezygnują nawet w najgorszą pogodę, determinacja godna pozazdroszczenia), rowerzystami i spacerowiczami. 

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Mroźnym śniegiem w oczy prószy, wichrem w polu gna


To był tydzień powrotu do pracy po urlopie, a więc tydzień bycia pół-zombie; wszystko jakoś nie tak szło, śnieg spadł jak zwykle za późno (bo na Święta błoto), MPK zrobiło rewolucję w biletach której wynik jakby na to patrzeć jest taki, że będziemy płacić drożej, a dziecko sąsiadów odkryło, że można rzucać klockami o podłogę w niedzielny poranek. Trudno zwlec się z łóżka, jeszcze trudniej dotrzeć na zajęcia językowe, za bardzo kusi koc, kakao i kryminał otrzymany na gwiazdkę.

Który zresztą, jak to kryminał: napisany tak sobie, ale wciąga. Camilla Lackberg, modna ostatnio. Na pewno lepsza niż wszelkie "Cienie Wiatru", przynajmniej nie udaje nieudolnie dobrej literatury.

Mamy porę kurtek i rękawiczek, kaloryferów, termoforów i herbaty z miodem, czas więc wspomnieć nieco cieplejsze czasy. Jeszcze była jesień, kiedy przypadkiem trafiliśmy w Omercie na wyrób nowego polskiego browaru: Artezan.

 
fot. Jakub Cisek