No to stało się. Jako uczciwy kronikarz spieszę poinformować Was o fakcie, który zapewne zdążyliście już zauważyć: nastała wiosna (która pewnie zaraz zamieni się w wiosno-lato). Czy nieodwołalnie, tego jeszcze nie wiadomo. Póki co Błonia zapełniły się rolkarzami, biegaczami (chociaż ci nie rezygnują nawet w najgorszą pogodę, determinacja godna pozazdroszczenia), rowerzystami i spacerowiczami.