Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wychwood brewery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wychwood brewery. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 grudnia 2012

Hobgobliny w moim domu


Hobbit. To mógł być taki dobry film. Efekty dopracowane, dopieszczone w najmniejszych szczegółach. Piękna muzyka. Fabuła, którą liczni fani Tolkiena przełkną bez popitki. Jackson chyba za bardzo wsiąkł w ten świat, za bardzo chciał go uczynić realnym i zapomniał, jakie są reguły kina. A nie branie pod uwagę reguł kina skutkuje, niestety, nudą. Nudą straszliwą.

Mam dylemat: ten film wprowadził mnie w klimat, bardzo, bardzo. I nudny był okrutnie.