Na doroczny zlot fanów Volswagena trafiliśmy w sumie przypadkowo, idąc obejrzeć wystawiony na Wawelu
namiot turecki. Na placu obok bulwarów, tuż koło Czułego Barbarzyńcy zaparkowane były piękne, świetnie odrestaurowane "Garbusy", Buliki i inne śliczne modele których nazw nie pamiętam).
Oczywiście Garbusy królowały, zarówno te nowsze modele jak i te najstarsze, które zapewne razem z remontem kosztowały więcej niż nowe. Było na co popatrzeć.
 |
| fot. Kiriwina |