Mam taki nieładny nawyk, że lubię zaglądać w książki i gazety ludziom którzy siedzą obok w komunikacji miejskiej. Jakoś tak strasznie mnie ciekawi, co ktoś czyta choć zdaje sobie sprawę że to niekoniecznie świadczy o człowieku (wszak można czytać coś, co ci się akurat nie podoba ale dopiero zacząłeś albo podświadomie czujesz się w obowiązku mimo wszystko skończyć lekturę).