Popołudniowa kawa, synonim prawdziwie leniwej niedzieli, wcale nie musi być zmielona i zaparzona. Można ją kupić w butelce, w formie bardziej alkoholowej niż zwykła mała czarna. Piwnych wariacji na temat kawowych smaków jest dużo, ale mnie najbardziej przypadł do gustu produkt z Kamperlandu, z browaru o pięknie brzmiącej nazwie Emelisse czyli imperial stout o smaku espresso.