Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SNAB. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SNAB. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 listopada 2012

Roock

Dzisiaj będzie o piwie, na które trafiłam zupełnie przypadkowo, a raczej trafił na nie On. Siedzieliśmy w pustoszejącej Omercie tuż po premierze Dynamitu, z lekkim niedowierzaniem wpatrując się w śnieg, który właśnie zaczął padać za oknem. Tuż przed dzwonkiem na ostatnią kolejkę ukochany zapytał, co mi jeszcze wziąć a ja, zmęczona już lekko, machnąwszy ręką stwierdziłam, że cokolwiek. A właściwie – ulubione przez wszystkich mężczyzn stwierdzenie – że coś dobrego.