Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kij w mrowisko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kij w mrowisko. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 sierpnia 2014

Powtórka z historii: Robinsons Brewery, Trooper

Z ciekawszych newsów ostatnich tygodni: jakiś słaby artykulik o tym, jak to polscy informatycy nie dość, że chodzą we flanelowych koszulach w kratę to jeszcze są chciwi i źle traktują pracodawców wywołał nieadekwatnie wielki oddźwięk. Mnóstwo osób postanowiło się tym linkiem podzielić, skomentować, powstały nawet sążniste repliki. Niby słusznie, bo tekst nierzetelny, tendencyjny, obrażający grupę ludzi tylko ze względu na ich zawód i do tego z pewnością nieprawdziwy. Szkoda tylko, że wiele osób skomentowało go w sposób, który zasadniczo potwierdzał tezę autora i zamiast wytknięć, że pogadał on z dwoma czy trzema znajomymi i na tej podstawie wyciągnął krzywdzące wnioski pojawiały się głównie okrzyki nam się należy oraz elokwentnie rzucanie butthurtem (słowo - klucz ostatnimi czasy).

I tak oto głupotę próbuje się zwalczać głupotą, a sztuka erystyki upada. Z tej okazji przypomnę dziś piwo o muzyczno - wojennej etykiecie. I historii.

Robonsons Brewery, Trooper
fot. Kiriwina